29 maja 2015

"Miodowe" truskawki :)

Pyszny deser w " 5 " minut 

Truskawki kroimy według uznania - ja pokroiłam szybko na połówki, zalałam miodem naturalnym 
( 2 łyżki do jednej miseczki ) posypałam płatkami migdałów i słonecznikiem......Mniam :)



 Smacznego zdrowego :)

28 maja 2015

Endorfiny :)

Biegam regularnie od 15 miesięcy.
 Rożnie bywa z czasem , ale staram się wyrwać z domu zawsze na minimum 5 km.Człowiek od razu czuje się lepiej. Wczoraj był plan na dyszkę , ale tak jakoś wyszło że zrobiło się 15 :) Biegłam , deszcz padał delikatnie i każdy kolejny kilometr uwalniał coraz więcej endorfin :)W myślach co kilometr......."dobra robię 10 , 12 , no dobra 13 i biegnę do domu, a jak już mam 14 to dociągnę do 15......... :) "
Pamiętam jak zaczynałam swoją przygodę z bieganiem. Każdego dnia chciałam sobie udowodnić 
że dam radę dalej.....Wytrzymałość mojego organizmu zwiększała się z dnia na dzień.
I tak się jakoś stało że mnie wciągnęło bez reszty :)

Taki ze mnie biegacz- amator , ale dobrze mi z tym.
Nie przejmuję się ,że może biegam za wolno- truchtam swoim tempem tak jak danego dnia czuję.
Najlepiej żeby zacząć i się nie zrazić - z nastawieniem że "nie dam rady" itp to wyznaczać sobie danego dnia jakiś odcinek do pokonania.
Ja biegłam zawsze do momentu gdy czułam, że już nie mogę - po prostu zmieniałam na marsz.
Z tygodnia na tydzień były krótsze przerwy, a dłuższe odcinki.
Dziś 5 km to dla mnie mało :)
Jest to najbardziej naturalna aktywność ruchowa dla każdej grupy wiekowej.Wystarczy troszkę chęci, para butów i dres :) No nie można tu w sumie nie wspomnieć ,że warto zmienić  nawyki żywieniowe. Na początku wystarczy białe pieczywo i makaron zamienić na pełnoziarniste.Jeść więcej kasz zamiast ziemniaków.Słodycze zastąpić owocami lub zrobić ciasto w domu.
Dobrze jest też w miarę możliwości regularnie wrzucać coś na ruszt ;) co 3-4 godziny, a jeżeli nie możemy to przynajmniej nie jedzmy " śmieciowo ".Nie widzę problemu w tym ,żeby zabrać do pracy pyszną kanapkę i jabłko czy banana.Chcieć to móc- takie jest moje zdanie choć nie każdy musi się
 z nim zgodzić.Najważniejsze jest żeby sobie przestawić w głowie że zdrowo nie znaczy nudnie.Wręcz przeciwnie te inne smaki i połączenia produktów są rozkoszą dla podniebienia.Nie można też się dać zwariować do reszty i  nie zjeść raz na jakiś czas kawałka pizzy czy ciasto np bombę kaloryczną :) a kto nam zabroni? Trzeba sobie czasami zrobić luz :) i tak jest zdrowiej dla swojej " głowy ".
Człowiek czuje się dużo lepiej kiedy zmieni sposób odżywiania i wprowadzi troszkę ruchu w swój plan dnia.Nawet rower jest super alternatywą ,żeby się dotlenić.
Ciało zmienia się diametralnie.Skora odzyskuje jędrność , a mięśnie pięknie się zarysowują.
To są moje odczucia i ocena mojego ciała- każdy będzię czuł to w inny sposób , ale napewno nie nagatywny.Cudów nie ma po miesiącu ,ale z dnia na dzień są pozytywne zmiany.
Cierpliwość w tym przypadku jest opłacalna :)

Życzę Wszystkim dużo samozaparcia i wytrwałości - Może tak jak ja polubicie bieganie :)

Biegająca Jagodzianka :)




27 maja 2015

Ciasto czekoladowe z czerwonej fasoli

Cudowne i pyszne , nie odbiegające smakiem od ciasta czekoladowego .Bezcenna jest mina osoby jedzącej ciasto , kiedy dowiaduje się z czego jest zrobione :)
Szybkie i łatwe. Można zrobić nawet w czasie kolacji.
Przepis na formę keksówkę .


Składniki:

puszka fasoli czerwonej
4- 5 jajek
1 dojrzały banan
6-łyżek brązowego cukru
3 łyżki kakao  ( najlepsze to  z "wiatrakiem")
1 łyżeczka sody oczyszczonej
dżem ( najlepiej domowej roboty )
Wykonanie:

Oddzielam żółtka od białek,  miksując końcówką blendującą z odsączoną fasolą i bananem na gładką masę.
Białka ubijam na sztywno dodając cukier.
Mieszam masę fasolową z kakao i sodą.Dodaję pianę i  jeszcze raz  mieszam bardzo delikatnie.
Keksówkę wykładam papierem do pieczenia i wylewam do niej ciasto.
Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 45 minut ( temp 180 stopni )
Po ostygnięciu przekrawam wzdłuż i smaruję dżemem domowej roboty ( smak według uznania )

Smacznego zdrowego :)

Lekka sałatka np. do dań z grilla i nie tylko

Sezon grillowy zaczął się jakiś czas temu - teraźniejsza pogoda trochę " go " ograniczyła , co nie zmienia faktu że lada dzień znów będziemy zajadać pyszności z rusztu :)

Proponuję szybką i lekka sałatkę ze szpinaku , pomidorów i mozarelli


Składniki (dla około 6 osób)

opakowanie świeżego szpinaku
2 kulki mozarelli
3 średniej wielkości pomidory
pół czerwonej papryki
3 łyżki pestek dyni
2 ząbki czosnku
sól, pieprz
oliwa z oliwek

Wykonanie:


Szpinak płuczemy i odrywamy z każdego listka końcówki ( troszkę pracochłonne )
Pomidory i mozarella w kostkę , papryka w paski. Dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę ,pestki dyni, sól i pieprz do smaku.Polewamy oliwą i mieszamy.

Podajemy np do ugrilowanego wcześniej mięska  ( ja obstawiam fileta marynowanego w przyprawach i kefirze)

Smacznego zdrowego :)






25 maja 2015

Domowe Rafaello

Super alternatywa dla kokosowych kuleczek Rafaello :)
Pyszne i zdrowe :) 
Smakowały nawet mojej córce , co należy do rzadkości. 
Potrzebujemy tylko kaszę jaglaną , miód, kokos i migdały ( opcjonalnie masło orzechowe )
Wykonanie jest banalnie proste .

 "Kulki Rafaello z kaszy jaglanej"

Składniki :

Szklanka mleka
pół szklanki kaszy jaglanej ( przelewamy wrzątkiem ,żeby straciła goryczkę )
pół szklanki kokosu
5 łyżek miodu
można dodać 1 łyżkę masła orzechowego ( ja kupuję w sklepie zielarskim )
migdały lub orzechy laskowe około 20 -25 szt

Wykonanie:

Kaszę przelewamy wrzątkiem.Zalewamy mlekiem i gotujemy około 12-15 minut aż wchłonie.
Mieszamy od czasu do czasu, żeby się nie przypaliła.
Po ugotowaniu odstawiamy, aby trochę przestygła.
Blendujemy z miodem i masłem orzechowym. Dodajemy kokos i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.Warto spróbować czy jest wystarczająco słodkie- każdy lubi inaczej.
Nabieramy małą porcję i formujemy kulkę,do środka wpychamy migdał lub orzech laskowy.
Gotową kulkę obtaczamy w kokosie. Układamy na talerzu i odstawiamy do lodówki na około 2-3 godziny ( przykrywamy folią spożywczą żeby nie przeszły innymi potrawami z lodówki )
Można śmiało wcinać nasze zdrowe Rafaello :)


Biegająca Jagodzianka :)

Domowe kulki Rafaello

24 maja 2015

Pogoda pod psem......

Nie nastawiłam dziś budzika, chcąc pospać dłużej:)
Organizm jednak zareagował inaczej- pobudka 8.20.
 Jak co dzień pyszna owsianka " po mojemu "znów z truskawkami :)  później - bieganie :)
Pogoda pod psem, więc pomyślałam, zrobię 5 km i to mi na dziś wystarczy.
Zawsze biegam dla siebie , takim tempem jak lubię , bo czerpię radość z każdego kilometra, a dziś plan wykonany w 100 % i tempo  wspaniałe.
Nawet nie zakładałam takiego wyniku-  26 minut 19 sekund ( dla porównania 19 kwietnia Bieg Króla 5 km czas 26.51) i poprawiłam swój czas na tym właśnie dystansie.
Bardzo się z tego cieszę :)
Super dzień i endorfiny uwolnione .................
Biegajcie ludzie bo to wspaniały sport i daje naprawdę dużo radości.
Była moc na resztę dnia :)
Uwielbiam taką niedzielę :) :) :) 

Ps. Dziękuję mojemu Piotrusiowi że mnie rozumie :) 


23 maja 2015

Owsianka po mojemu- " Chwilo trwaj"

Owsianka na śniadanie - nigdy !!!!!
Takie  stwierdzenie padało z moich ust najczęściej.Jak można "to" jeść- nieważne na śniadanie czy nie, źle mi się to kojarzyło.
Przełom nastąpił , kiedy zaczęłam jeść zdrowiej i próbowałam robić rożne "cuda ", żeby odejść od rutynowych kanapek.
Na dzień dzisiejszy poranek zaczynam właśnie od owsianki :) Uwielbiam wersję z kokosem :)
Rano potrzebujecie 10 minut więcej , ponieważ trzeba mieszać żeby się nie przypaliła.

Przepis na owsiankę "po mojemu" ( jedna porcja)

szklanka mleka
pół szkl płatków owsianych górskich
3 łyżki kokosu
łyżka pestek dyni
łyżka żurawiny
łyżka słonecznika
łyżka płatków migdałowych

Wykonanie:

Mleko doprowadzam do wrzenia , wrzucam płatki i chwilę mieszam.
Dodaj resztę składników i gotuję na wolnym ogniu około 10-12 min , aż mleko całkiem wchłonie.
Przekładam do miseczki żeby chwilę przestygła .Dodaję łyżkę dżemu domowej roboty :)
Teraz zaczyna się sezon na truskawki ,więc udało mi się już dwa razy zjeść właśnie owsiankę z tymi cudownymi owocami - dlatego  śmiało można tutaj użyć stwierdzenia " chwilo trwaj "

Smacznego.
Opcja z truskawkami :)



22 maja 2015

Zacząć najtrudniej.......

Witam wszystkich :)

Naprawdę ciężko jest zacząć i się nie poddać po drugim - trzecim biegu .Samozaparcie jest tutaj najważniejsze .Ja zaczynałam 19 lutego 2014 roku.Początki były tragiczne.Plusem było to, że luty  zaliczał się bardziej do kalendarzowej wiosny - jeżeli chodzi o temperatury.Pod nogami tez było ok :)Pierwszy bieg ponad 2 km ( w tym około 100 metrów biegu na przemian 150 marszu )był bardzo ciężki.Po przebiegnięciu tego odcinka odpoczynek około 15 minut i z powrotem w stronę domu.
Biegłam tak długo , aż organizm domagał się przerwy- na przemian z marszem.
Zaliczyłam.pierwszy trening i co dalej ? W planach była sobota , żeby utrzymać systematyczność , co drugi dzień. No  więc  poszłam:) Zaliczyłam odcinek 1 kilometra , ale już bez przerwy- Przyszłam do domu i padłam :) myśląc nigdy więcej!!!!!
Nadszedł poniedziałek i zwyciężyła ciekawość, czy dam radę dziś troszkę dalej, niż w sobotę ?
I tak z dnia na dzień - coraz dłuższe odcinki- przerwy na marsz coraz mniejsze , po około 2 tygodniach udało się już zaliczyć 2 km ciągłego biegu.Szukałam porad doświadczonych biegaczy jak przetrwać i się nie poddać -cały czas szukam oraz czytam i  uczę się od fachowców.Najważniejsze jest to, że teraz sprawia mi to ogromną przyjemność i karą jest, jeżeli nie mogę pójść na trening bo coś mi nagle wypadnie. Całą zimę biegałam w tygoDniu 3 razy  5 km , a w sobotę było obowiązkowo 10-czasami więcej.Staram się bardzo przy tym wszystkim jeść regularnie ( w miarę możliwośći ) pięć posiłków dziennie. Bardzo patrzę co ląduje na talerzu, ponieważ to moje "paliwo"przy bieganiu.
Pierwszy start w zawodach 11 listopada 2014 r - Krosno Bieg Niepodległości- wspaniałe doświadczenie :)
Pamiętam jak bardzo się bałam ,chociaż ten dystans już dawno był poza mną ( na ten okres mój rekord -ponad 16 km ciągłego biegu w październiku )
Mimo to zawody to nie to samo, co bieganie na co dzień. Przynajmniej ja to tak odczuwam za każdym razem( jest ból brzucha , ścisk , w noc poprzedzającą brak snu itp) .
Widocznie tak już mam , mimo to szukam w okolicy kolejnych imprez biegowych ,by znowu poczuć jak uwalniają się endorfiny po  przekroczeniu lini mety:)
Cieszy mnie bardzo to , że parę osób z mojego otoczenia tez zaczęło biegać :) 
Kochani jest maj- w sumie jego koniec - temperatury cudowne więc najlepszy czas żeby zacząć.
Czasem jest gorszy dzień i dystans mniejszy,lecz mimo to  lepszy  KRÓTSZY TRENING JEGO BRAK :)

BIEG MIKOŁAJKOWY -ROPCZYCE 



21 maja 2015

Przepis na ciastka owsiane

Czasem każdego z nas napada ochota na coś słodkiego lecz wciąż borykamy się z problemem czy kilka kostek słodkiej czekolady nie odbije się źle na naszej sylwetce. Dziś przychodzę do Was z przepisem na przepyszną przekąskę, która oprócz tego, że zaspokoi pragnienia podniebienia to dodatkowo dostarczy nam zamiast pustych kalorii wiele wartości odżywczych i na dodatek będzie nam smakować.
Poniżej podany przepis, modyfikowałam kilkakrotnie aż uzyskałam smak, który najbardziej mi odpowiada. Ciastka są banalnie proste, łączny czas przygotowania z pieczeniem to ok. 35 minut.

Składniki (na ok. 12-14 sztuk):
dwie niepełne szklanki płatków owsianych górskich,
szklanka wiórek kokosowych,
1/4 łyżeczki soli,
pół szklanki żurawiny,
spora garść mieszanki orzechów (według uznania)
1 banan rozgnieciony,
łyżka ziaren słonecznika,
łyżka ziaren dyni,
łyżka sezamu,
4 łyżki oliwy,
2 łyżki miodu,
mały kubek jogurtu naturalnego
łyżeczka chałwy (opcjonalnie)

Wykonanie:
Banan rozgnieć w dużej misce, dodaj resztę składników, wymieszaj wszystko dokładnie do uzyskania jednolitej masy (w przypadku gdy wyjdzie za rzadka - dodaj płatów, gdy będzie zbyt gęsta - dodaj jogurt). Gotową masę nakładaj łyżką na wcześniej przygotowaną blaszkę (wyłożoną papierem do pieczenia) i delikatnie spłaszcz. Piekarnik rozgrzej do temperatury 180 stopni i piecz przez ok. 25 minut.
Ciastka idealnie nadają się na przekąskę w pracy.
Jeżeli nie zjesz ciastek w ciągu 2-3 dni możesz pokruszyć je do miseczki i zalać ciepłym mlekiem - pyszne śniadanie gotowe. :)